Rower szosowy do 5000 zł

5

Kwi 2018

Kwota 5000 zł pozwala dużej części z nas zakupić rower szosowy, który spełni różne zadania. Niezależnie od tego, czy szukamy sprzętu do długich wypraw lub startu w pierwszych wyścigach, warto uzbroić się przed zakupem w nieco niezbędnej wiedzy. Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę kupując rower szosowy do 5000 zł.

Jak uczy doświadczenie, pierwszy rower szosowy w życiu wielu z nas jest mocno przypadkowy. Odziedziczony po kuzynie, znaleziony w garażu, odkupiony gdzieś po kosztach – pasja często rodzi się zupełnie niespodziewanie. Potem są kolejne modyfikacje, zmiany, aż wreszcie osiągamy pułap kiedy jasne staje się, że z szosowego youngtimer’a nie da się wycisnąć nic więcej. W międzyczasie my z kompletnego trzepaka przeobraziliśmy się w amatora z solidną porcją kolarskiej wiedzy. Wiemy co daje rama karbonowa i w praktyce czym różni się od aluminiowej, rozumiemy różnicę między niskimi, a wysokimi stożkami obręczy, nauczyliśmy się na pamięć klasyfikacji grup napędowych. Czujemy, że jest to już czas na ten pierwszy, w pełni przemyślany rower.

Budżet ograniczony do 5000 złotych pozwala nam już pomyśleć nad naprawdę perspektywicznym zakupem. Rowerem, który będzie dopasowany do naszych możliwości, który pozwoli zrobić poważny krok na drodze naszego kolarskiego rozwoju, który będzie też dobrą bazą do rozbudowy na przyszłość.

Jaką ramę wybrać?

W przypadku rowerów szosowych, na poziomie ceny 5000 zł zbiegają się konstrukcje wyposażone w ramy karbonowe oraz aluminiowe. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku podejmowania tego typu decyzji dla doboru roweru górskiego musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, do czego będziemy roweru używali. Jeśli ma służyć przede wszystkim do intensywnych treningów i startów w pierwszych wyścigach, lepiej nieco napiąć budżet i pomyśleć nad ramą karbonową, taką jaką znajdziemy np. w Krossie Vento 5.0.

Rower z ramą karbonową będzie lżejszy ( w porównaniu np. z Vento 4.0 na analogicznym osprzęcie, karbonowe Vento 5.0 jest 1kg lżejsze), a także będzie miał lepsze właściwości jeśli chodzi o tłumienie wibracji. To ważne w przypadku roweru szosowego, który nie posiada amortyzacji. Dodatkowo opony pompujemy w nim do bardzo wysokich ciśnienie, przez co również nie posiadają takich zdolności tłumiących jak te w rowerach crossowych czy górskich.

Jeśli jednak chcielibyśmy roweru używać także do długich wypraw albo szosowej turystyki karbon może okazać się średnio dobrym pomysłem. Jest materiałem fenomenalnie odpornym na uderzenia, bardzo sztywnym, ale nie lubi ściskania – zapomnijmy więc o montażu bagażników na wszelkiej maści adapterach. Do przewożenia ciężkiego ładunku poza siodełkiem, dużo lepiej nadadzą się rowery z ramą aluminiową.

Niezależnie od materiału samej ramy, rower szosowy do 5000 zł powinien być wyposażony w widelec wykonany z włókna węglowego. Oprócz obniżenia wagi roweru, ma on znaczący wpływ na poprawę komfortu jazdy.

Osprzęt – na co zwrócić uwagę

W przedziale cenowym do około 5000 złotych najprawdopodobniej znajdziemy osprzęt firmy Shimano. Niezależnie od tego jaką grupę znajdziemy w naszym rowerze warto zwrócić uwagę, czy jest ona kompletna, czyli czy manetki i przerzutki oraz najlepiej także korba pochodzą z jednej grupy. Shimano podkreśla, iż najwyższa kultura pracy poszczególnych komponentów jest zapewniona przede wszystkim wtedy, kiedy są one jednorodne, z tej samej grupy.

Minimum przyzwoitości w rowerze który ma już nam służyć dłużej i ma stać się platformą do wymagających treningów jest grupa Shimano Tiagra, którą znajdziemy min. w Krossie Vento 4.0. Napęd zapewnia nam 20 biegów w układzie 2×10, co w zupełności wystarczy do sprawnego pokonywania wzniesień, a także szybkich sprintów na płaskich etapach. Grupa Shimano Tiagra jest też znacząco tańsza w eksploatacji niż grupy 2×11 takie jak Shimano 105 i wyżej. Jedynym minusem jej zastosowania jeśli myślimy o modyfikacjach roweru jest fakt, iż w przypadku przechodzenia na droższe komponenty będziemy musieli wymienić poszczególne części na zgodne ze standardem 2×11.

Rower szosowy do 5000 zł wyposażony jest zazwyczaj w proste i dość ciężkie aluminiowe koła. Oczywiście nie mają one parametrów takich jak drogie konstrukcje za kilka tysięcy złotych, jednak na początek odwdzięczą nam się dużo większą wytrzymałością i brakiem restrykcyjnych ograniczeń wagowych. To ważne, jeśli na rowerze jeździmy po gorszej jakości drogach, lub po prostu chcemy mieć święty spokój na treningach.

Top