Przepis na naturalny izotonik – co pić na rowerze?

10

Maj 2019

Chociaż wiosna na razie nie rozpieszcza nas bardzo wysokimi temperaturami, wkrótce zapewne się to zmieni. Jazda na rowerze w ciepłe dni wymaga zadbania o odpowiednie nawodnienie. Podpowiadamy, co warto pić w trakcie treningu i jazdy rekreacyjnej.

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że dbanie o właściwe nawodnienie podczas uprawiania sportu jest kluczowe nie tylko w ciepłe dni. Chociaż do tematu tego najczęściej wracamy w letnie miesiące, kiedy odczuwamy większe pragnienie, to właśnie zapominanie o odpowiedniej ilości picia w chłodniejsze dni może być przyczyną niebezpiecznych sytuacji.

W letnie dni nasz organizm sam mocno daje nam znać, że powinniśmy pić więcej. Jednak w niskich temperaturach to my sami musimy pamiętać, żeby spożywać odpowiednie ilości płynów nawet wtedy, kiedy pić nam się nie chce.

Lepiej więcej niż mniej

Podczas jazdy na rowerze i związanego z nią wysiłku nasz organizm przyspiesza zużycie energii, a tym samym zwiększa zapotrzebowanie na płyny. Chcąc zadbać o to, aby w którymś momencie trasy po prostu nie odcięło nam zasilania musimy działać z wyprzedzeniem.

Dbanie o właściwy poziom spożywanych płynów w trakcie wysiłku nie może być reagowaniem na objawy, a sposobem na uniknięcie ich wystąpienia. Jeśli zapomnimy o piciu odpowiedniej ilości napojów i doprowadzimy do pojawienia się objawów odwodnienia, to będzie zdecydowanie zbyt późno, żeby myśleć o efektywnym i bezpiecznym dokończeniu trasy. Dlatego nawet, jeśli nie odczuwamy pragnienia, musimy założyć, iż pewna ilość płynu przyjmowana w określonych odstępach czasowych jest po prostu konieczna.

Oczywiście to ile kto potrzebuje napoju jest uzależnione od wielu czynników. Ma to związek z ogólnym stanem naszego organizmu przed treningiem (czy byliśmy wypoczęci, do jakiej ilości płynów nasz organizm jest przyzwyczajony, czy piliśmy dużo przed treningiem), jest też związane z intensywnością treningu i temperaturą. Warto jednak przyjąć jako minimum ilość około pół litra płynu na godzinę jazdy w temperaturach wiosennych i letnich. Pozwoli to zabezpieczyć się przed niebezpiecznymi objawami odwodnienia.

Ważne jest to, aby pić zanim tak naprawdę odczujemy pragnienie. Sięgajmy do bidonu regularnie, pijmy małymi łykami, ale często.

Nie truj się chemią

Każdy z nas ma swój ulubiony treningowy napój, jednak zachęcamy do tego, aby postawić na naturalność. Oczywiście przy pewnym poziomie intensywności jazdy na rowerze przysłowiowa woda z kranu nie wystarczy, aby zapewnić odpowiednią porcję soli mineralnych i cukrów. Warto w takich sytuacjach nie sięgać jednak po kaloryczne i nasycone chemią kolorowe napoje ze sklepów. Są zdecydowanie prostsze i tańsze sposoby na to, aby zawsze mieć przy sobie wartościowy i zdrowy izotonik.

Najprostszym sposobem na sporządzenie napoju izotonicznego pozbawionego sztucznych substancji jest połączenie czystej wody z łyżką miodu, wyciśniętą cytryną i odrobiną soli. Taką miksturę wlewamy do bidonu o pojemności 500 ml i dobrze mieszamy. Taki napój nie tylko wspomaga nas dawką substancji odżywczych, ale ma też smak, który nie wzmaga pragnienia. Zobaczycie też, że na dłuższą metę jest dużo smaczniejszy i nie męczy tak kubków smakowych, jak przesycone cukrem, sztuczne napoje. Słodkie napoje dostępne w sklepach zostawmy sobie jako ostateczność w sytuacji, w której będziemy potrzebowali szybkiego zastrzyku cukru.

Top