Noworoczne postanowienia rowerowe

2

Sty 2019

Przed nami Nowy Rok, a wraz z nim w życiu wielu z nas pojawia się temat postanowień noworocznych. Zachęcamy, aby do tych bardziej tradycyjnych dorzucić też coś rowerowego. Mamy dla Was kilka propozycji wyzwań, których realizacja może dać Wam naprawdę dużo satysfakcji!

Początek roku to zawsze specyficzny czas. W magiczny sposób ulegają zapełnieniu siłownie, kluby fitness, baseny i tym podobne instytucje, gdzie z grubsza rzecz biorąc można spalić nieco kalorii. Wszyscy wokół wyglądają na bardziej zmotywowanych – w końcu nowy rok, nowy ja. Oczywiście trzymamy kciuki za wszelkie postanowienia noworoczne, zarówno te dotyczące zdrowego stylu życia, jak i te bazujące na wdrożeniu nowej jakości w swoim życiu zawodowym, czy rodzinnym.

Ponieważ jednak nasze życie kręci się wokół rowerów, to wpadliśmy na pomysł, że podpowiemy Wam kilka pomysłów związanych z tym, jak wyznaczyć sobie cele na nowy rok związane właśnie z dwoma kółkami. Spokojnie, aby móc naprawdę cieszyć się z sukcesu i zrobienia czegoś fajnego, wcale nie trzeba porywać się na rzeczy ekstremalne!

Zmień swoje przyzwyczajenia

Zacznijmy od rzeczy najbardziej codziennych, czyli nawyków związanych z komunikacją. Próbowaliście już kiedyś postanowić, że kiedy tylko się da zamienicie samochód, czy komunikację miejską na rower? Nowy rok jest świetnym momentem, aby wyznaczyć sobie taki cel i poczuć wszystkie płynące z tej formy komunikacji korzyści. Koniec z korkami, koniec z pieniędzmi wydawanymi na paliwo, koniec kłopotów z parkowaniem.

Proponujemy Wam zacząć zmieniać swoje przyzwyczajenia w możliwie najmniej skomplikowany sposób. Nie chodzi o to, abyście od razu kupili drogi miejski rower, a przy okazji zostawili w sklepie majątek na wszelkiej maści odzież przeciwdeszczową i dodatkowe wyposażenie. Najskuteczniejszym sposobem na przyzwyczajenie się do codziennej rowerowej komunikacji jest zaczynanie od małych kroków. Ustalcie, że będziecie jeździć na rowerze zawsze, kiedy świeci słońca. Oczywiście na początku, w zimie tych dni będzie mało, jednak z czasem okazji do pozostawienia samochodu w domu będzie coraz więcej. Zobaczycie, że z czasem przyzwyczaicie się do komunikacji rowerowej tak, że nawet podczas deszczu będzie Wam żal czasu, który spędzicie stojąc samochodem w korku.

Zacznijcie przygodę z rowerową komunikacją bez wydatków. Wystarczy jakikolwiek stary rower, lub skorzystanie z coraz popularniejszych wypożyczalni rowerów miejskich. Z czasem oczywiście docenicie, jak fajny, własny rower miejski podnosi przyjemność z jazdy, jednak na początek trzeba po prostu zacząć. Z czasem przyjdzie lepszy sprzęt, a w miarę poznawania swoich przyzwyczajeń dobierzecie też idealne rowerowe ciuchy.

Może małe wyzwanie?

Jeśli na rowerze jeździcie bardziej sportowo, to warto zaplanować sobie jakiś cel, któremu podporządkujemy nasze treningowe wysiłki. Warto, aby takie wyzwanie było dostosowane do naszych możliwości – lekko przekraczało to, co do tej pory było naszym maksimum, ale bez przesady. Jeśli na co dzień na treningu jeździcie trasy max 50 km to lepiej nie pakujcie się od razu na wiosnę na trasę maratonu 100+ km. Warto jednak szukać takich wyzwań, które pozwolą nam zrobić krok naprzód w naszym sportowym rozwoju.

Zaplanujcie swoje wyzwanie na odpowiedni moment. Z naszego doświadczenia wynika, że tzw. szczyt formy najłatwiej zaplanować na początek wakacji. Będziemy mieli wystarczająco dużo czasu, żeby zaplanować trening i przygotować się do tego Wielkiego Dnia, a przy tym nie będziemy mieli przerw w planach takich, jak chociażby wakacje. Zbyt długie odwlekanie ważnych startów, tras, czy innych pomysłów to też ryzyko znużenia treningiem. Nasz organizm nie jest w stanie pracować na najwyższych obrotach przez 10, czy 12 miesięcy. Dlatego lepiej zaplanować sobie treningi na parę miesięcy, a następnie sprawdzić swoje możliwości. Nieważne, czy będzie to nasz pierwszy maraton, górska etapówka, czy pierwsze 100 km pokonane z innymi kolarzami.

Trzymamy za Was kciuki!

Top