Mikrowyprawa rowerowa – jak ją zaplanować?

17

Mar 2019

Wyprawa rowerowa to brzmi dumnie. Nie każdy ma jednak czas i ochotę spędzać w siodle kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt dni. Doskonałą przygodę można przeżyć także na krótkiej, np. weekendowej mikrowyprawie rowerowej.

Pewnie wielu spośród Was nie może już się doczekać pierwszych ciepłych, słonecznych dni i układa plany na wiosenne i letnie długie weekendy. Może okaże się, że na mikrowyprawę ruszycie nawet w przeciągu najbliższych tygodni!? Dla chcącego nic trudnego.

Mikrowyprawy to idealne rozwiązanie dla tych, którzy chcą poczuć klimat prawdziwej rowerowej przygody, a przy tym nie mają jeszcze czasu, lub doświadczenia na zaplanowanie wyjazdu na wiele dni. Trzy, a nawet dwa dni w zupełności wystarczą, aby wybrać ciekawy turystycznie rejon, dotrzeć do niego z rowerem i wyposażeniem, a następnie ruszyć przed siebie ciesząc się pełną swobodą, jaką gwarantuje przygoda spod znaku bikepackingu.

Po pierwsze – plan

Aby móc odbyć naprawdę udaną, a przy tym bezpieczną i komfortową pod względem psychicznym wyprawę rowerową kluczowy jest dobry i drobiazgowy plan. Im więcej rzeczy przewidzimy na etapie planowania, tym mniejsze ryzyko wpadki na miejscu i konieczności wcześniejszego skrócenia wypadu.

Musimy zaplanować to gdzie jedziemy i rozpisać sobie trasę. Na początek nie warto narzucać sobie zbyt długich dziennych dystansów. Pamiętajmy o tym, że bikepacking to nie tylko sama jazda na rowerze, ale musi nam jeszcze wystarczyć czasu i sił na jazdę cięższym (bo obładowanym wyprawowym ekwipunkiem) rowerem, ale także na rozbijanie noclegu i zwiedzanie. Chyba, że z góry planujemy spanie w hotelach i pensjonatach, jednak w takim przypadku warto wcześniej wybrać te, które są położone w możliwych do przejechania przez nas odległościach, a także wcześniej dokonać rezerwacji i spytać, czy będzie w nich gdzie zostawić rower.

Jeśli Waszym dotychczasowym najdłuższym dystansem pokonanym na rowerze było np. 100 km. to planujcie trasy dzienne podczas wyprawy na 70-80 km. Taki dystans pozwoli dotrzeć do punktów na trasie za dnia, a przy tym nie narzuci Wam zbyt morderczego tempa i pozwoli cieszyć się widokami i pięknem przyrody.

Jeśli zamierzacie spać pod gołym niebem, upewnijcie się, czy w miejscu do którego jedziecie można biwakować w punktach, które nie są do tego celu specjalnie przeznaczone. W wielu krajach Europy obowiązują surowo egzekwowane zakazy rozbijania się poza wyznaczonymi polami campingowymi.

Kross Esker 4.0 gotowy do drogi.

Mądrze się spakuj

Kiedy już zaplanowaliśmy trasę i sposób nawigacji (poza np. nawigacją GPS, trackiem na Stravie, czy nawigacją w telefonie warto mieć przy sobie na wszelki wypadek także tradycyjną mapę!) trzeba zabrać się za pakowanie. Klucz do sukcesu to przygotować się na większość prawdopodobnych sytuacji (na wszystkie i tak się nie uda:) i nie wozić ze sobą zbędnych rzeczy. Chociaż, jak głosi stare ludowe przysłowie – lepiej dźwigać, niż ścigać.

Na wyprawy bikepackingowe pakujemy się przede wszystkim do toreb mocowanych do roweru. Warto zwrócić uwagę na to, aby były one wodoodporne. Oczywiście przed wyjazdem przymierzmy cały ekwipunek do naszego roweru i przejedźmy się na nim po okolicy. Dzięki temu sprawdzimy, czy wszystko dobrze pasuje i nie przeszkadza w trakcie jazdy.

Jeśli nie musimy, uwolnijmy się od plecaka. Torby mocowane do roweru są wygodniejsze, nie wpływają na nasz komfort w trakcie jazdy, nie grożą też obtarciami.

Duże torby rowerowe warto uzupełnić mniejszymi, przeznaczonymi do wygodnego dostępu do przedmiotów potrzebnych w trakcie jazdy. Torby takie jak Kross Roamer Map Bag, czy Roamer Top Bag pomieszczą mapy i smartfona i sprawią, że przedmioty te będą zawsze pod ręką, widoczne w trakcie jazdy, co zdecydowanie ułatwi nawigację.

Ekwipunek biwakowy powinien być dostosowany do naszych planów – sami musimy zdecydować, czy bierzemy ze sobą namiot i śpiwór, oraz czy zamierzamy sami gotować. Bezwzględnie warto brać ze sobą nieco cieplejsze ciuchy, najlepiej te, które zajmują mało miejsca. Wiele nowoczesnych, dobrych kurtek z puchu lub materiałów takich jak Primaloft pozwala zwinąć się do bardzo poręcznej wielkości, a przy tym spokojnie ogrzeją nas nawet w chłodne letnie noce.

Top