Jak dobrać prawidłowe ciśnienie w oponach?

10

Paź 2018

Mówi się, że klucz do sukcesu leży najczęściej w rzeczach prostych i to właśnie w powrocie do nich powinno się szukać przyczyn późniejszych niepowodzeń. Planując kolarskie treningi, starty albo długie wycieczki często pamiętamy o wszystkim, a zapominamy o tak prozaicznym fakcie jak zadbanie o prawidłowe ciśnienie w oponach.

Pewnie wszyscy to znacie z podwórka, albo czasu pierwszego „poważnego” komunijnego roweru górskiego. Czasy, kiedy opony pompowało się na oko i sprawdzało przy pomocy ściskania, czy ciśnienie jest już odpowiednie. Potem jakoś to było i rower jechał lepiej, lub gorzej. Do kolejnego kapcia.

Oczywiście nie chodzi o to, aby zamieniać każdą weekendową przejażdżkę w garaż Formuły 1 i analizę ciśnienia w oponach do 1 tysięcznej PSI. Jednak zapewniamy Was, że odrobina wiedzy i rutyny pozwoli poprawić Wasz komfort jazdy, osiągi, a także zabezpieczyć się przed przykrymi niespodziankami.

Po pierwsze – dętki nie są w 100% szczelne!

Nie wiemy, czy brzmi to dla kogoś rewolucyjnie, ale takie są fakty. Nie tyle same dętki, ale przede wszystkim zawory do nich stosowane. Nawet Presta nie jest systemem, który zapewnia w oponach ciśnienie na wieki. Na zmianę ciśnienia i objętości powietrza w oponach ma wpływ wiele czynników. Pierwszym jest wspomniane przepuszczanie samych zaworów. Jednak dochodzą też różnice temperatur, które powodują zmianę objętości powietrza.

Co to oznacza? Po pierwsze – nawet jeśli napompujecie opony w rowerze na maksimum, to z każdym kolejnym dniem będą one coraz bardziej miękkie. Dlatego jeśli jeździmy raz na kilka dni, warto przed każdą jazdą opony dopompować. Jeśli będziemy to robili regularnie, zajmie to dosłownie chwilkę. Nie będzie w końcu trzeba uzupełniać dużej różnicy ciśnienia.

Warto też pamiętać o tym, że dętki w rowerach nie są niezniszczalne i nieśmiertelne. Z czasem guma parcieje i jej szczelność również spada. Nie dziwcie się więc, że w starym rowerze pompowanie opon nawet raz na dzień niewiele pomaga.

Co więcej, sytuacja wygląda podobnie w rowerach z systemami bezdętkowymi. Tutaj szczególnie problematyczny jest długotrwały postój roweru. Mleczko uszczelniające z czasem traci swoje właściwości, a jeśli nie jest ciągle rozprowadzane po oponie i mieszane podczas jazdy, dzieje się to szybciej.

Jak więc pompować?

Oczywiście podstawa to dobranie właściwej pompki. Większość współczesnych nawet najtańszych modeli poradzi już sobie z wszystkimi obecnymi na rynku zaworami – Prestą, Schraderem (czyli popularnym wentylem „samochodowym”), oraz niestosowanymi już wentylami Dunlop, które zwało się kiedyś wentylem „rowerowym”.

Ważna sprawa. Pamiętajcie, że wentyl typu Dunlop spokojnie napompujecie także pompką przeznaczoną do zaworów Presta i Schrader.

Jeśli chodzi o właściwe ciśnienie, to każda nowa opona rowerowa ma na ściance bocznej zakres bezpiecznego ciśnienia. Oznaczone są tam właściwości minimalne i maksymalne. Do normalnej jazdy polecamy pompować opony w środkowym zakresie. Wartości bliskie minimalnym zwiększają przyczepność, ale skracają życie opony i zwiększają opory toczenia. Wartości bliskie maksymalnym poprawiają osiągi poprzez zmniejszenie oporów toczenia, ale zmniejszają komfort jazdy i przyczepność.

Jeśli ważymy nieco więcej, albo jedziemy rowerem z dużym obciążeniem, również warto zwiększyć ciśnienie w oponach bliżej maksymalnego zakresu zalecanego przez producenta. Zmniejszy to ryzyko uszkodzenia obręczy kół i przebicia dętek wskutek dobicia rantem obręczy o przeszkodę.

Top