Czy potrzebujesz roweru czasowego na pierwszy start w triathlonie?

10

Cze 2019

Triathlon jest dyscypliną, która zdobywa sobie coraz więcej fanów. Czy jednak aby móc zaliczyć swój pierwszy start w triathlonie koniecznie trzeba dysponować typowo czasowym rowerem?

Jazda na rowerze jest najprawdopodobniej najdroższą częścią triathlonu. W końcu zakup odpowiedniego roweru to koszt sporo wyższy, niż dobór odpowiedniej pianki, czy obuwia i stroju do biegania. Oczywiście dobrze przemyślany zakup to inwestycja na lata i rower pozwoli nam na kilka sezonów startów.

Jednak wiele osób, które planują dopiero rozpocząć przygodę z tri zastanawia się, czy jest sens kupowania roweru czasowego aby zaliczyć pierwszy start w triathlonie. W końcu często nie stać nas na kilka rowerów, a na co dzień wolimy jeździć na klasycznym rowerze szosowym. Czy jest więc sens planowania pierwszego sezonu startów bez roweru czasowego?

Najważniejsza jest dobra zabawa

Oczywiście rower czasowy pozwala na maksymalizację naszych wyników w triathlonie. Modele takie jak Kross Ventro TR są od początku do końca projektowane z myślą o rywalizacji na czas. Mamy tu większe możliwości ustawienia naszej pozycji, a także ogromny nacisk postawiony na aerodynamikę. Na pewnym poziomie rywalizacji taki rower pozwala nam poprawić nasze wyniki i przeskoczyć niejako na wyższy poziom. Jednak to wcale nie oznacza, że od tego typu sprzętu trzeba zaczynać.

Powiedzmy sobie to wprost. Triathlon jest niezwykle trudną i wymagającą dyscypliną. O tym, jak bardzo przekonamy się dopiero po pierwszych startach. Zawsze jest ryzyko, że nam się po prostu nie spodoba. A w świetle tego ciężko od razu ponosić wielkie wydatki na sprzęt nie wiedząc, na jak długo będzie on nam potrzebny.

Rozpoczęcie swojej przygody z triathlonem od zwykłego roweru szosowego ma szereg plusów. Po pierwsze zyskujemy na uniwersalności. Tradycyjny rower szosowy  taki jak Kross Vento 5.0 sprawdzi się lepiej podczas treningów na zwykłych drogach, z podjazdami i zjazdami. Jest bezpieczniejszy w ruchu ulicznym, bardziej dynamiczny podczas wspólnej jazdy z innymi kolarzami.

Na zawodach triathlonowych nie brakuje osób,  które swoją przygodę startową zaczynają nie tyle na rowerach szosowych, ale często i modelach fitness, crossowych, czy górskich. Po prostu lepiej zacząć od tego, co posiadamy i zobaczyć, czy triathlon sprawia nam przyjemność.

Minimum modyfikacji

Oczywiście nawet startując na zwykłym rowerze można zwiększyć swój komfort i osiągi bez ponoszenia ogromnych kosztów. W przypadków rowerów innych niż szosowe możemy zastosować węższe opony przeznaczone do jazdy na asfalcie, a także zadbać o ich odpowiednio wysokie ciśnienie. Do wielu rowerów dołożymy także specjalną nakładkę czasową na kierownicę (zwaną lemondką), która pozwoli nam zająć bardziej aerodynamiczną pozycję. Dzięki temu pojedziemy szybciej na dłuższym dystansie.

Triathlon to piękny i wymagający sport. Jeśli odczuwamy potrzebę sprawdzenia swoich sił w tej dyscyplinie warto skupić się na treningu i wyborze odpowiedniej imprezy. Sprzęt może nam tylko pomóc, repliki zegarków rolex jednak jego brak na początku wcale nie wyklucza nas z udziału.

Top