Bielizna termoaktywna – jak nosić i jak ją dobrać?

2

Gru 2018

Podczas jazdy na rowerze w zimowych warunkach kluczem do utrzymania komfortu termicznego jest zadbanie o odpowiedni dobór odzieży. Nie chodzi tu tylko o jej jakość, ale także to jak ją nosimy i w jaki sposób łączymy poszczególne jej elementy. Dzisiaj opowiemy Wam nieco o tym, jak należy właściwie stosować bieliznę termoaktywną zwaną równie często bielizną techniczną.

Kiedy zaczynaliśmy naszą przygodę z rowerami w młodzieńczych czasach, mało kto z nas myślał o tym, jakie właściwości mają ciuchy, które na siebie ubieraliśmy. Część z nas zaczynała we wszechobecnej bawełnie inni sięgali po bardziej „sportowe” ciuchy wykonane z nieśmiertelnego ortalionu. Ci o bardziej sportowym zacięciu eksperymentowali z odzieżą typowo kolarską, która jednak znacząco odbiegała od możliwości i różnorodności tego, co jest dostępne dzisiaj.

Wertując różne fora rowerowe łatwo zauważyć, że w większości tematów o bardziej zaawansowanej odzieży rowerowej królują rozważania na temat bluz, kurtek, wiatrówek i kamizelek. To zrozumiałe, bo w końcu to te elementy bardziej rzucają się w oczy i dla większości z nas wydają się kluczowe dla utrzymania komfortu termicznego. Jednak każdy bardziej doświadczony zawodnik powie Wam jedno. Na nic najlepsza nawet kurtka, czy bluza, jeśli nie zadbamy o to, co pod nią dzieje się z naszym ciałem.

Wykorzystaj możliwości swojego organizmu

Sztuka właściwego ubierania się na rower, to przede wszystkim sztuka umiejętnego łączenia ze sobą różnych elementów. Doświadczeni zawodnicy praktycznie nigdy nie jeżdżą w tylko jednej warstwie, a nawet w lecie, w upalne dni stosują przynajmniej dwie warstwy odzieży. Wiecie czemu?

Nasz organizm ma naprawdę ogromny potencjał, jeśli chodzi o utrzymywanie właściwej temperatury. Aby mu to jednak umożliwić, najpierw trzeba nauczyć się mu w tym nie przeszkadzać, a następnie zrozumieć, co można zrobić, aby mu pomóc. I właśnie tutaj przydaje się wiedza o tym, jak działa bielizna termoaktywna. Termoaktywna, czyli taka, która pomaga regulować temperaturę ciała.

Zacznijmy od tego, że jako bielizna rowerowa kompletnie nie sprawdza się bawełna. Jeśli więc chcecie poczuć się na rowerze komfortowo, to niezależnie od tego, czy jest upalny, letni dzień, czy mroźny poranek, musicie zapomnieć o zwykłych podkoszulkach i bluzach. Dlaczego? Bo bawełna jest materiałem, który błyskawicznie nasiąka potem, a przy tym bardzo długo schnie. W związku z powyższym pod wpływem zimnego wiatru błyskawicznie się wychładza i może obniżać temperaturę naszego ciała nawet w pozornie ciepłe dni. Nie wspominając o tym, że jest po prostu niehigieniczny.

Dobra bielizna sportowa ma za zadanie z jednej strony odciągać pot od naszej skóry, a z drugiej strony stanowić barierę przed zimnym powietrzem. Dlatego nawet w lecie ubieramy koszulki takie jak Kross Base Zero i Kross Base One pod typową kolarską koszulkę, czy bluzę. Zadaniem tego elementu jest utrzymywanie skóry jak najbardziej suchą, a przy tym izolowanie jej od zimnego wiatru, który mógłby nas wychłodzić np. na zjazdach.

Kiedy temperatura spada, bielizna musi zapewnić ochronę naszej skóry na większej powierzchni, dlatego warto wtedy sięgać po koszulki z długim rękawem, takie jak Kross Base Two. Tutaj rolą materiału też nie jest samo ogrzewanie nas, ale ponownie dbanie o odprowadzanie potu od skóry i umożliwienie wytworzenia swoistej warstwy izolacyjnej przed zimnym powietrzem.

Na naprawdę chłodne dni pod kurtkę rowerową ubieramy bieliznę typowo termiczną, taką jak koszulki z długim rękawem Kross Vento Varmo. Ich zadaniem także jest odprowadzanie potu, ale dodatkowo właściwości zastosowanego materiału sprawiają, iż nawet po przemoczeniu ogrzewa on nasze ciało.

Pamiętaj o właściwym dopasowaniu

Niezależnie od tego, jakiego modelu bielizny użyjemy i w jakich temperaturach będziemy jeździć kluczem do sukcesu jest właściwe dopasowanie odzieży. Pamiętajmy, że bielizna termoaktywna ma szansę spełniać swoje zadanie tylko wtedy, kiedy będzie odpowiednio blisko skóry. Dlatego musi ona być po pierwsze obcisła, po drugie ubrana bezpośrednio na skórę. Kluczowa jest tu sama nazwa – bielizna. Sugeruje nam ona, że jest to warstwa zakładana na ciało i nie ma żadnego sensu stosowanie jej jako luźnej odzieży wierzchniej.

Top